Dla malutkich dzieci szkoła kojarzy się z czymś fajnym, z miejscem, gdzie mogą spotkać dużo rówieśników i pobawić się. Z czasem natomiast pogląd na ten temat zmienia się diametralnie. Starsze dzieci zaczynają nienawidzić szkoły, chociażby za to, że muszą rano wstawać. Słysząc rano budzik czy krzyk rodzica, denerwują się i zaczynają zniechęcać się do szkoły. Czasem nawet budzik nie pomaga w wybudzeniu dziecka ze snu. Budzik zawsze można wyłączyć i iść dalej spać. Inną opcją jest włączenie tzw. drzemki, co oznacza, że budzik zadzwoni za jakieś dziesięć minut. Można tak robić w nieskończoność, aż budzik zadzwoni wtedy, kiedy będzie już za późno. Lepszym budzikiem jest rodzic, który jeśli będzie trzeba to nawet potrząśnie nami, żebyśmy się obudzili. Niestety dzieci rzadko same chętnie chodzą do szkoły. Dzieje się tak również dlatego, że w szkole nauczyciele pytają i robią klasówki. Wiadomo, że nikt nie lubi się uczyć. Ponadto zniechęca ich także to, że w szkole trzeba czasem siedzieć siedem godzin, co jest dość dużym wysiłkiem dla dziecka.
Komentarze
Brak komentarzy